Z pamietnika tresera:
Dzien pierwszy.
Pies nasikal na dywan. Wsadzilem mu pysk w kaluze i wyrzucilem przez okno.
Dzien drugi.
Pies nasikal na dywan. Wsadzilem mu pysk w kaluze i wyrzucilem przez okno.
Dzien trzeci.
Pies nasikal na dywan. Wsadzilem mu pysk w kaluze i wyrzucilem przez okno.
Dzien czwarty.
Pies nasikal na dywan, wsadzil pysk w kaluze i wyskoczyl przez okno.
Komendant policji zwolal zebranie swoich podwladnych i oznajmia:
- Krazy o nas wiele dowcipow, ale nie przejmujcie sie tym. I tak 99 procent tych dowcipow jest niezrozumialych.
Maz zwraca sie do zony:
- Kochanie, przyniesiesz mi herbate?
?ona (zalotnie):
- A czarodziejskie slowo?
Maz:
- Biegiem!