Siedzi Szkot i placze. Pzrzechodzi obok jego sasiad i pyta sie:
- Czemu placzesz?
- A bo mi sie zab w grzebieniu zlamal.
- I to taki wielki powod do placzu?
- To juz byl ostatni...
Lituje sie nad samą sobą a ty mnie dręczysz i dręczysz i dręczysz ...