?oltko spotyka ?abedzia na wyscigach na Polu Mokotowskim.
- Jak Ci idzie? - Pyta ?abedzia.
- Nic nie trafiam.
- Dziwne na wyscigach zawsze przegrywasz, a w pokera zawsze wygrywasz.
- Ale w pokera ja rozdaje karty.
wycie w chorze
pisnal w uzdzie
snuje sie sama po nocy,a moja dusza lata pomiedzy gwiazdami