Pomimo, z na niebie swiecil ksiezyc dzien byl smutny i ponury.
Pani Fafarowa mowi do kolezanki:
- Wczoraj moj maz byl u lekarza i ten zalecil mu palic najwyzj piec papierosow dziennie.
- I co, pali mniej, niz wczesniej?
- Alez skad, on wczesniej w ogole nie palil!