Menu
 Strona główna
 Dodaj opis
 Szukaj opisu
 Ulepszacz
 Najlepsze
 Poleć stronę
 Subskrypcja
 Bramka GG
 Łańcuszki
 Opisy pionowe
Kategorie
 Bez kategorii [1309]
 Chuck Norris [125]
 Cytaty [13013]
 Erotyczne +18 [2716]
 Fragmenty piosenek [6948]
 Freestyle [3383]
 Graficzne [783]
 Imieninowe [21]
 Inspirujące [3506]
 Interpretacje HWDP [424]
 Miłosne [25307]
 Na Dobranoc [16]
 Na dzień dobry [1]
 Na przeprosiny [6]
 O świstaku [98]
 Obcojęzyczne [2395]
 Odjechane [975]
 Okolicznościowe [102]
 Optymistyczne [246]
 Pesymistyczne [9231]
 Skrótowce [292]
 Szkolne [27]
 Śmieszne [13175]
 Świąteczne [274]
 Urodzinowe [98]
 Wulgarne [2380]
 Złamane serce [22]
 Życiowe [12]
Najaktywniejsi
 sebus komorowski [432]
 Kasieńka [316]
 Izusia :D [301]
 Kasienka [137]
 emilka [89]
 magduś [85]
 KiM1622 [45]
 Anisia [42]
 Klaudusia.K. [33]
 Dorotka :) [28]
Linki
Nokia N95
Sony Ericsson C902i
Sony Ericsson X1i
Motorola Q gsm
Silownia domowa Bielizna herbalife Produkty kuchni orientalnej Hotele oslo Songs Piosenki Muzyka Teksty piosenek | atlas do ćwiczeń | worki bokserskie | wioślarz | witryny
Polecamy
Statystyki
 Opisów: 86923
 Aktywnych: 86885
 Nieaktywnych: 38

- Dlaczego blondynka zneca sie nad jablkiem?
- Bo slyszala, z jest winne.

Dzielko Tuwima:

NOC PO?LUBNA

Osoby: Maz i ?ona

(Maz i ?ona. Skromna, ale odswietnie sprzatnieta sypialnia w malym mieszkaniu drobnomieszczanskim. Przez chwile pusta, potem wchodzi ?ona w welonie, bialej sukni, za nia zawstydzony Maz).

?ONA: I oto nasze gniazdko, drogi Izaaku. Daj Boz, zbysmy byli w nim szczesliwi.
MA?: Dlaczego nie? Daj Boz. (siada w kapeluszu przy stole, patrzy nieruchomo w jeden punkt)
?ONA: Co cos tak jestem smutny, Izaaku?
MA?: Smutny? Nie. Dlaczego smutny? Troche zmeczony, troche pilem.
?ONA: Ale ty nie bedziesz pic, prawda, Izaaku? No, obiecaj zonce?
MA?: Moge nie pic. Dlaczego nie? Prosze cie
usiadaj.
?ONA: I tak bedziemy siedziec?
MA?: Mozna siedziec, mozna pochodzic. Wszystko jedno.
?ONA: Oczutki moje. Nosek kochany. Kochasz swoja Dorcie?
MA?: (usmiecha sie zawstydzony) Co za pytanie. Naturalnie. Dlaczego nie?
?ONA: Wiesz co? Ja tak mysle, z my sobie urzadzimy piekne zycie. Wiadomo ci wszak, iz na inteligencji mnie nie zbywa, wiec ja chcialam i ciebie wciagnac w wyzsze zainteresowania.
MA?: Dlaczego nie? Jak bede mial czas... Jutro nie moge. Musze skonczyc frak dla Szmulsona... tu z przeciwka, spodnie prasowac...
?ONA: Mily dzieciaku. Lubie cie za te prostote... Pocaluj swoja pania. Mocniej. Jeszcze mocniej. I juz odchodzisz?
MA?: Ja nie odchodze. Ja tu mieszkam.
?ONA: Ale przytul. To przeciez nasza noc poslubna. Gody.
MA? : (chce wstac) Sodowa, czy zwyczajna?
?ONA: Nie. Nie wody. Gody weselne, mowie.
MA?: A u Szpilcwajga to musze byc o osmej rano mierzyc...
?ONA: Niedobrys Izaaku. Moglbys wszak o tym dzis nie myslec.
MA?: Dlaczego nie? To o czym ja mam myslec? Krawiec jestem, to moj fach, a Szpilcwajg klient.
?ONA: Wiesz, czytalam ongis pewne dzielo "Milosc w naturze". Tam wlasnie opowiedziano jaka to potega. Opowiedziano i o zblizniu cial... o misterium powiedziano.
MA?: Czy ja moge sie zblizyc do misterium? Ja musze szyc, zby zyc. To jak twoj tatunio ma dac dwa tysiace zlotych, to bede mogl kupic pare sztuk towaru i splacic Cukiersteina dlug. Co ja wiecej wiem? .
?ONA: Nie wiesz, co kochac znaczy?
MA?: Dlaczego, nie wiem? Wiem. Ja bardzo lubie kochac.
?ONA: No to chodz. Chodz. Wez mnie wszak raz w swoje ramiona.
MA?: I to jeszcze tatunio powiedzial, z da mieszkanie na Solnej to pracownie mozna wieksza zrobic. To wzialbym dwa czeladniki... dlaczego nie? Zaraz obstalunki wiecej, i wszystko.
?ONA: Przestan, Izaaku. Tutaj mnie kochaj, tutaj w naszym gniazdku. Ty tatuniowi nie wierz. Ty nie znasz tatunia. ?adnego mieszkania na Solnej nie bedzie. Chodz, pocaluj mnie w usta, jedyny.
MA?: Nie moz byc, zby nie bylo na Solnej. Tatunio obiecal. A jak ja oddawalem swoja krawiecka pracownie na nasza sypialnie, to ja w kuchni musze szyc. To ja nie moge.
?ONA: Pocaluj wszakz. Ale nie... czekaj Izaaku. Ja musze ci cos wyznac... Ja jestem zbytnio uczciwa, azbym nie wyznala tobie... Mezusiu sluchaj...
MA?: Gdzie ja sie w kuchni podzieje? Dlaczego? Jak sie juz zakochalem w panienke, co ma 41 lat, to dlaczego ja mam w kuchni?
?ONA: Izaaku, nie ran moje serce z ta chronologia. Ja ci cos chce wszak oswiadczyc - ja bylam niegdys uwiedziona... ale to bylo wbrew, nawet w obie brwi mojej woli... to byl brutalny gwalt, Izaaku. Lecz ty mi wybaczysz wszak.
MA?: Dlaczego nie? Wybaczyc moge, ale to nie jest przyjemne. Dorcia, kto to byl?
?ONA: Nie wiem, .Izaaku. Tatunio go szuka. Trzech juz ma. Wybacz.
MA?: Ich to tatunio szuka. A jak mnie mial dac piecset zlotych zaliczki, to mnie oszukal. No, ale przeciez te dwa tysiace zlotych to da: Obiecal. To kupie pare sztuk towaru i Cukiersteina splace...
?ONA: Nie martw sie, nie trap, moj jedyny ty. Zaczniemy nowe piekne zycie... Czy lubisz dzieci, Izaaku?
MA?: Dlaczego nie? Bez dzieci smutno. Dzieci sie smieja, to jest wesolo.
?ONA: Wiec posluchaj zoneczki, kochanie. Dzieci przyjada. Teraz, kiedy juz mamy gniazdko, bedziemy z dziecmi razem... Napisze...
MA?: Ktore dzieci, Dorciu?
?ONA: Wybaczyles mi juz przeciez, z nie jestem wszak panienka. Wypij kielich goryczy do dna u cioci sa moje dzieci, trzy dziewczynki, Izaaku, i chlopczyk jeden.
MA?: Dlaczego nie? Niech przyjada. Ale to nie jest dobrze. To jest nawet bardzo niedobrze. Tutaj beda te dzieci? A kto ich da jesc?
?ONA: Jezli na nas dwojga starczy, Izaaku, to i dla szesciorga sie znajdzie kasek...
MA?: Moz sie znajdzie, moz nie. Skad ja wiem? Ale to bardzo nieprzyjemne, z ja w kuchni, a cztery dzieci przyjda. Jak ja juz sie zakochalem w panienke, co ma 41 lat, to jeszcze na jej cudze dzieci harowac? Ale: trudno, Dorcia. Co robic?
?ONA: A teraz wszystko twoje. Caluj, piesc. Wez mnie, Izaaku.
MA?: Dlaczego nie? Moge wziac. Jak tatunio da te dwa tysiace i zaplace Cukiersteina, i towar kupie, to bedzie lzj. Dzieci tez cos potrzebuja. A kiedy tatunio da, Dorcia?
?ONA: Nie mow o tym - ja jestem cala twoja ja tak plone - a ty o jakichs pieniadzach. Ty w ogole przestan o tym myslec. Ty nie znasz tatunia. Obiecal, ale nie da. Nie licz na to, Izaaku. Noc jest nasza. Chodz.
MA?: (oslupialy po pauzie) Nie da? Dlaczego nie da? Zakochalem sie w panienke 41 lat... i na Solnej nie bedzie mieszkania... i ja musze w kuchni... i cztery dzieci przyjada... i jeszcze dwa tysiace tyz nie da? I nie zaplace Cukiersteina? I towaru nie kupie? To co ja mam robic, Dorcia? (placze)
?ONA: Tutaj masz isc, Izaaku... calowac... tulic, objac... zaczniemy nowe, piekne zycie... Pojdz.
MA?: (zdejmuje smoking, polkoszulek, zostaje w kapeluszu, rozbiera sie w dalszym ciagu i mowi przez lzy) Dlaczego nie? Juz ide. Tylko pamietaj obudz mnie przed siodma... musze spodnie z przeciwka wyprasowac i o osmej byc u Szpilcwajga.

winda z papa

 Zacieśniam grono, choć znajomych coraz więcej Coraz więcej osób patrzy
Wynik
Wyślij opis na numer GG   
< Powrót
Chce poruszyc Cie chce Ciebie dotknac pocalowac chce Cie miec na zawsz
Gwiazda dłużej lśni...Pierwszym mym życzeniem jesteś TY...
bujamy sie !!!!!!!!!
You can run, you cant hide, but You can`t escape love
GDYBYMmógłMILCZENIEMrazPRZESŁAĆmałąSZCZĘŚCIAczęść-MILCZAŁBYMnaZAWSZE.
ale póki co nie dla mnie izba wytrzeźwień bo trzymam się nieźle :D
TyPierdolonyChujodupcu,ZajebanyCipowłazie,RozkurwiałyDegeneracieTakTy!
To BYŁO tylko życie....
I Słońce Wstało Na Zachodzie..
don`t worry don`t cry take extasy and flyyyyyyyyyy
A jednak są ludzie bez honoru !!!
Proficka To kwiat kwitnący a jej nr to 997
Ciało do ciała usta do ust i nigdy więcej nie smuć się już!!!:D
........::::: SMUTNA::::::.........
Nie jestem tym, kim byłem (o psychice, nie o statusie zawodowym)
W prostocie tkwi piękno, mądrość i siła. Prostota to świadomość.
Is iT Too MuCh ThAt I'm AsKinG FoR ? / czy prosze o za duzo ?
Zycie lezy w naszych rekach wiec dlatego trzeba je czesto myc :P
ZłamałeśMojeSerce,ATerazKłamieszMiProstoWMojeŁzawiąceOczy;(;(
Miłość jest jak sraczka, przychodzi z nienacka.
Powered by Opisy do GG