W czasie rozprawy rozwodowej sedzia zwraca sie do meza:
- A wiec zawsze wieczorami, kiedy wracal pan do domu, zastawal pan w szafie ukrytego jakiegos mezczyzne?
- Tak jest.
- I to bylo powodem nieporozumien?
- Tak, bo nigdy nie mialem gdzie powiesic ubrania.
Prezes do administratora systemu:
- A ta kawa na klawiaturze to moz tez sprawka wirusa, he?!