Moryc sie oznil. Podczas nocy poslubnej slychac nagle z sypialni:
- Maamaaa!! A Salcia tak szeroko rozklada nogi, z ja nie mam sie gdzie polozyc!
W ciemnym przedziale kolejowym:
- Co za bezczelnosc! Czyja to reka?!
- Psssst... Niechz pani tak nie krzyczy. Czy mam zabrac reke?
- Co sie pan tak zaraz obraza? Nie wolno nawet zapytac czyja to reka?