Maz rano patrzy w lustro i mowi do zony:
- Co sobie pomyslalas wczoraj, jak przyszedlem pijany do domu z tym sincem?
- Jak przyszedles to go wcale nie miales.
Goraca kapiel z dobrym trunkiem w ekskluzywnej lazience...
Maz wraca pozna noca do domu i zby nie budzic zony rozbiera sie juz w przedpokoju i nago wslizguje sie do sypialni. ?ona jednak sie budzi i widzac golasa zauwaza:
- To dzis przepiles i ubranie?!