Maly zolwik wchodzi na wysokie drzewo. Gdy juz jest na szczycie rozklada lapki i skacze po czym z glosnym hukiem spada na ziemie. Kilka razy ponawia probe, ale za kazdym razem konczy tak samo. W tym momencie jeden z ptakow obserwujacych zolwika z sasiedniego drzewa zwraca sie do drugiego:
- Wiesz, chyba czas, abysmy mu powiedzieli, z jest adoptowany...
Marzenie
Gdy ktoras jest w moim guscie,
Zaraz marze o rozpuscie.
(Jan Sztaudynger)
Seks oralny to kwestia smaku
"Mur bez bram...ja tu Ty tam...gdzieś po drugiej stronie nieba..