Pozny wieczor. Facet odprowadza kobiete do domu i pod klatka opiera sie wygodnie jak macho i mowi:
- Zrob mi na koniec laske.
Kobieta:
- No co ty, daj spokoj!
- No zrob mi prosze!
- Ale przestan - tak tutaj - bez sensu!
- No dalej, zrob!
I tak przekomarzaja sie dobre dwadziescia minut. Nagle z klatki wychodzi zaspany ojciec z mlodsza siostre tej kobiety i mowi:
- Ty! mu zrob ta laske... albo siostra zrobi panu laske.. albo ja zrobie ci laske gosciu... tylko wez ta reke z domofonu!!!
Izba Wytrzezwien zaprasza.
H.W.D.P. Huj W Dupe Policji!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!