"Widac wielkie ozywienie w kroku Lewandowskiego." (relacjonujac bieg na 800 m)
Wsadzil gazda fotel bujany na dach i sie buja. Idzie wycieczka:
- Gazdo! Zejdzcie bo spadniecie!
- Ni. Nie spadne.
Wycieczka mija dom po chwili lup!!! dup!!! Odwracaja sie. Gazda lezy na ziemi.
- Gazdyscie nie widzieli? I takzek juz miol schodzic.
- Czym dla nas jest Bog? - pyta katechetka na lekcji.
- Pasterzem - odpowiada Kasia.
- A czym my jestesmy dla BOGA?
W klasie cisza, nagle Jasiu mowi:
- Grupa baranow!!!