Kiedy dyrek drzwiami buja, wyrzuc kiepa, chwyc za ch..a.
Przychodzi Jas do apteki i mowi:
- 6 prezerwatyw!
- Moz ciszej z tylu stoja ludzie - mowi aptekarka.
Jas oglada sie i mowi do stojacej za nim dziewczyny:
- Czesc Ala!
- Jednak siedem prosze - mowi do aptekarki.
Rany Boskie, jestem kioskiem! (na pewnym kiosku Ruchu)