Siedzi baca przed chatka. Przed baca kloc drewna i kupka wiorkow. Przechodzi turystai pyta:
- Baco! Co tam strugacie?
- Ano, colenko sobie strugom.
Turysta poszedl. Nastepnego dnia rano przechodzi tamtedy i widzi bace. Baca siedzi przed klockiem drewna i go struga. Przed baca gorka wiorow. Turysta pyta:
- Baco! Co tam strugacie?
- Ano, stylisko do lopaty sobie strugom.
Nastepnego dnia: Baca siedzi przed chatka, w rekach trzyma drewienko, przed nim kupa wiorow. Ten sam turysta pyta:
- Baco! Co teraz strugacie?
- Jak nic nie spiepse, to wykalacke...
Czym sie rozni blondynka od deski do prasowania?
- Desce czasami zacinaja sie nogi przy rozstawianiu!
?oltko spotyka ?abedzia na wyscigach na Polu Mokotowskim.
- Jak Ci idzie? - Pyta ?abedzia.
- Nic nie trafiam.
- Dziwne na wyscigach zawsze przegrywasz, a w pokera zawsze wygrywasz.
- Ale w pokera ja rozdaje karty.
Jestem tu po to żeby konewk± chlusn±ć !!! KwIaTkI nie ushn± bo ja im k