Wnuczek ze swiezo poslubiona malzonka przyjechal do dziadka na wies. Po dwoch dniach dziadek niechcacy nakryl ich in flagranti. Pod wieczor pyta wnuczka:
- A co wy tak dziwnie, tak wiesz...?
- A bo to dziadku wtedy wchodzi dwa centymetry glebiej!
- Uuu - zafrasowal sie dziadek.
Przez dwa dni dziadka nie ma - siedzi u siebie w pokoju, oblozyl sie jakimis starymi kalendarzami, papierem, olowkami... W koncu trzeciego dnia nad ranem wchodzi do kuchni.
- Stara! - mowi do babci. - Jestes niedo....na na dwadziescia kilometrow!
Fortuna
Fortuna toczy sie kolem,
Pod kolem to pojalem.
(Jan Sztaudynger)
...OcZy TwE TaK PrAgNeŁy CzUłOśCi, TwOJe UsTa NaDaWaŁy ŻyCiU SmAk...