"Ze Marco zawisnal na chwile w powietrzu, czekajac na to, co zrobia Amerykanie. A oni w tym czasie zmieniali pozycje."
Rozbitek na bezludnej wyspie wyciaga z wody dziewczyne, ktora doplynela do brzegu trzymajac sie beczki.
- Od dawna pan tu zyje?
- Od 15 lat.
- Sam?
- Tak.
- Teraz bedzie mial pan to, czego panu najbardziej brakowalo... - zagadnela filuternie.
- Niemozliwe! W tej beczce jest piwo?!