Panie wladzo! Szybko! Tam za rogiem ulicy... - wolaja dwaj zadyszani chlopcy do przechodzacego policjanta.
- Co sie stalo?
- Tam... nasz nauczyciel...
- Wypadek?!
- Nie... on nieprawidlowo zaparkowal!
Odbywa sie rozprawa w sadzie. Facet jest oskarzony o zamordowanie tesciowej. Sedzia pyta, co oskarzony ma na obrone.
- Wysoki Sadzie, jestem niewinny. To bylo tak: Siedzialem sobie w kuchni i obieralem pomarancze, gdy w pewnym momencie wyslizgnela mi sie z reki skorka, a potem wypadl mi noz i wlasnie wtedy do kuchni weszla tesciowa i poslizgnela sie na skorce, i upadla na noz... i tak siedem razy.
Wychodzi zakrwawiony kangur z autobusu.
- Co ci sie stalo? Pyta stojacy obok czlowiek.
- Ktos probowal mi wyrwac torbe!
Kiedyś zostaną ci tylko wspomnienia wtedy zrozumiesz ze ja ...kochała