Biedny ?yd prosi zamoznego kupca o zapomoge.
- Wykluczone - mowi bogacz - ja juz i tak musze utrzymywac mego brata.
- Przeciez cale miasto mowi z pan mu nic nie daje ani grosza.
- Jesli wiec nie daje rodzonemu bratu to pan chce zbym panu dal?
Na plazy lezy rozebrana, ladna dziewczyna. Obok niej polozyl sie facet z radiem. Nastawiajac radio, niby przypadkiem, pogladzil ja po piersiach.
- Panie, co pan robi?!
- Szukam Wolnej Europy...
Dziewczyna spojrzala krytycznie na jego kapielowki.
- Z taka antena to pan nawet Warszawy nie zlapie.
palenie wanien
Miłość i karate to dwie sprzeczności:miłość łamie sece,a karate kości