Co mysli blondynka na pogrzebie starego meza?
- Nareszcie zesztywnial.
Idzie zolw do restauracji i mowi:
- Poprosze szklanke wody.
Kelner odpowiada:
- Prosze.
?olw przychodzi ponownie i mowi:
- Poprosze szklanke wody.
Kelner odpowiada:
- Prosze.
?olw przychodzi ponownie i mowi:
- Poprosze szklanke wody.
Kelner odpowiada:
- A co panu tak woda potrzebna?
?olw odpowiada:
- My tu gadu-gadu, a tam mi sie dom pali.
Dlaczego blondynki nie jedza ogorkow konserwowych?
- Bo nie moga wsadzic glowy do sloika...
*Kochałam chłopaka i on mnie też i po rostaniu zazdrosny o mnie jest.