W Nowym Jorku pacjent wchodzi do znanego psychoanalityka. Otwiera drzwi i widzi dwie strzalki: "Mezczyznie", "Kobiety". Idzie w kierunku wskazanym przez pierwsza z nich i dochodzi do nastepujacych strzalek: "Milosc do matki" i "Nienawisc do matki". Znow podaza za wskazaniem pierwszej. Na kolejnych strzalkach widzi napisy: "Milosc do ojca" i "Nienawisc do ojca". Wybiera kierunek wskazany przez pierwsza z nich. Po chwili staje przed para drzwi. Na jednych wisi tabliczka: "Ponad 20 tys. dolarow dochodu", na drugich - "Ponizj 20 tys. dolarow dochodu". Otwiera te drugie i... wychodzi na ulice.
Trzy kolory niebieski (napis obok komisariatu).
Przychodzi Indianin do wodza i mowi:
- Dlaczego mamy takie brzydkie imiona?
- Brzydkie? A nie podoba ci sie imie syna Sokole Oko?
- No..... podoba....
- A imie brata, Ryczacy Niedzwiedz?
- No.... podoba....
- To nie zawracaj mi glowy ?mierdzacy Mokasynie.
CzAs MoŻe NaS RoZdZiElIć AlE Ja nAdAl BeDe CiĘ KoChAć ObIeCuJe:*:*:*