Zaczelismy od berka na strychu. Skonczylo sie bzykaniem w piwnicy.
?eby zwiekszyc frekwencje na sali podczas obrad Sejmu, zaczeto na korytarz wypuszczac tygrysy. Jednak po pewnym czasie zdarzyl sie smiertelny wypadek i tygrysy usunieto.
Tygrys robi wyrzuty drugiemu tygrysowi:
- Na co ci byla ta sprzataczka? Ja tydzien temu zjadlem czterech poslow i do tej pory tego nikt nie zauwazyl.