Poznym popoludniem dzieci bawia sie na podworzu. Chaimek przypatruje sie uwaznie umorusanej buzi Abramka i powiada:
- Zalozmy sie, z zgadne, co dzisiaj jadles na obiad...
- No co?
- Zupe pomidorowa.
- Nieprawda! Zupe pomidorowa jadlem wczoraj!
Przychodzi policjant do kasy i mowi:
- Poprosze bilet do Rabce.
Kasjerka do niego, nie do Rabce tylko do Rabki. A policjant na to:
- Czy byla pani kiedykolwiek w Rabki???
Stirlitz zaatakowal z nienacka. Znienacko bronil sie tak jak umial. A Umial to tez byl nie lada zawodnik...