Facet pyta strazaka:
- Dlaczego juz pan odjezdza? Przeciez jeszcze pan nie ugasil calego pozaru!?
- Niech pan z pretensjami zglasza sie do mojego komendanta! Ja chcialem pracowac na calym etacie, a on dal mi tylko pol...
hop! na czuja
W ciemnym przedziale kolejowym:
- Co za bezczelnosc! Czyja to reka?!
- Psssst... Niechz pani tak nie krzyczy. Czy mam zabrac reke?
- Co sie pan tak zaraz obraza? Nie wolno nawet zapytac czyja to reka?
Ah to moje serce uparte mówić mu że ON to tylko przyjaciel a ono swoje