Idzie facet pustynia, widzi studnie i krzyczy:
- Woda! Woda!
A ktos ze studni:
- Gdzie? Gdzie?
Wywiad z baca:
- Baco, jak wyglada wasz dzien pracy?
- Rano wyprowadzam owce, wyciagam flaszke i pije...
- Baco, ten wywiad beda czytac dzieci. Zamiast flaszka mowcie ksiazka.
- Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciagam ksiazke i czytam. W poludnie przychodzi Jedrek ze swoja ksiazka i razem czytamy jego ksiazke. Po poludniu idziemy do ksiegarni i kupujemy dwie ksiazki, ktore czytamy do wieczora. A wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy jego rekopisy.
Koryto nalezy umyc po zjedzeniu swin.
>> pOoCaŁuNek jEsT mOoWą miŁoOśCi .. pOorOzmAwaiAjmY .. :) &