Jasio dostal od cioci z zagranicy niezwykly upominek - aparat do wykrywania klamstw. Nazajutrz wraca ze szkoly i od progu wola:
- Dostalem piatke z matmy!
Aparat:
- Piiip!
Mama strofuje synka:
- Nie klam! Bierz przyklad z mnie. Gdy chodzilam do szkoly, mialam same piatki!
Aparat:
- Piiip!
Ojciec dodaje:
- Bo wy macie teraz za dobrze i nie chce sie wam uczyc. Gdy ja chodzilem do szkoly...
Aparat:
- Piiip!
Na przyjeciu w Sztokholmie przedstawiaja sie sobie dwaj mezczyzni:
- Olsen jestem. Kupiec hurtowy - wegiel i koks.
- Soerensen. Dyrektor wiezienia - chleb i woda.