Jakis pieszy nagle zszedl z chodnika i bez slowa zniknal pod moim samochodem.
Fryzjer strzygac klienta zauwaza:
- To smieszne. Niedawno golilem faceta, ktory nazywa sie Kowal, a jest piekarzem. Albo pan: nazywa sie Kucharski, a jest pan hydraulikiem.
- Co w tym smiesznego? Pan nazywa sie Brzytwa, a jest pan tepy!