|
|
W czasie zajec na kompanii wezwano porucznika do telefonu. Przed wyjsciem mowi do sierzanta:
- Dalej sami poprowadzicie zajecia. Jak nie bedziecie znac odpowiedzi na jakies pytanie, powiedzcie zolnierzom, z odpowiem na nie jak wroce.
Po zajeciach porucznik pyta sierzanta:
- Byly jakies pytania?
- Tylko jedno. Jak zwykle Nowak. Ale dalem mu wyczerpujaca odpowiedz.
- Jaka?
- Kazalem mu sie odpierdolic.
Dlaczego moj wujek zyl az 100 lat?
- Bo nie mial tesciowej.
Sluchaj dzieweczko! - ona nie slucha.
Przesunal wiec reke z piersi do brzucha
Buch - jak goraco! Uff - jak goraco!
Ty zs tu w nocy? To ty Jasienku?
Jam ci najdrozsza! - Wchodz pomalenku!
W szedl w nia powoli jak zolw ociezale.
Ruszyl - dwa razy - tak wolno, ospale.
Szarpnela sie troche - przyciagnal z mozolem,
Nogami sie zaparl o krzeslo za stolem...
I teraz przyspieszyl, i pcha coraz predzej,
I dudni,i stuka, lomoce i pedzi.
A dokad? A dokad? A dokad? Na wprost!
(Kleczala wygieta w pozycji "na most").
A on ja w te szpare, w ten tunel, w ten las.
I spieszy sie, spieszy, by zdazyc na czas.
Az lozko turkoce i krzeslo tez puka, A Jasiu ja stuka,
i stuka, i stuka.
Tak gladko, tak lekko, tak calem za cal wyjmowal i
wkladal ten narzad jak stal.
A ona spocona, zziajana, zdyszana polegla na plecach,
uniosla kolana.
Zdziwiona tym wszystkim, co tu sie z nia dzieje.
I pyta sie Jaska, i pyta i smieje:
A skadz to, jakz to, czemu tak gnasz!?
A co to to, co to to, co mi tu pchasz!?
?e wali, z pedzi, z bucha, buch, buch!?
Ach jakz, ach jakz, ja lubie ten ruch!
I gna ja, i pcha ja, i akcje swa toczy,
I tloczy ja, tloczy ja Jasiu uroczy,
Nagle.. swist. Nagle... gwizd.
... raptem; buch! Ustal ruch.
Oj, gdzie mi zniknales! Chce jeszcze Jasienku!
Probuje go znalezc swa reka po ciemku.
A on juz bez ducha, juz spi nieboraczek,
malutki, skulony, choc akt nie skonczony!
Wiec strzela o pomoc wokolo oczyma.
I dziwi sie temu, co w rece swej trzyma.
I placze, narzeka na los swoj niewiesci,
wiec sama ze soba zaczyna sie piescic.
JeśliChceszZmienićTeorięŻeŻycieJestSzareJakPapierToKupKolorowyPapier: |
"Kiedy się stanę plamą na ścianie, nie myśl o mnie źle, życie to <<...Zamknij Oczy...Przytul Się...i...Nie Zapomnij...A Bedę Tam MoJe zyCiE To cMeNtArZ PoGrZeBaNyCh nAdZiEj! ....;o(( Warto żyć.. Warto śnić.. warto być.. :) Ta ChwLa TRwaŁa WIecZniE cHoĆ ULoTą bYła ;| Ściągaj w Dół Sciagaj w Góre Ściągnij sobie K U R W A skóre Suma inteligencji na planecie jest stała, liczba ludności rośnie. Jeśli nie masz dla kogo żyć - żyj innym na złość! LeJe sIę TeQuiLLa A mY gRaMy w bIlaRd A tY wEź sIę nIe wYchYlYlaJ wiec ronie lzy...a kazda taka sama....smutna,slona,niekochana;( ...Straciłem najważniejszą cząstkę siebie...Chcę odnaleźć...Chcę... << wszystko możliwe jest!!! --- pośród kłopotów znaleźć sens... there`s something inside me that doesn`t want forget Do sklepu na dole przywieźli jabole. Nie wyjdę, nie wyjdę aż się napie sprzedam malucha z silnikiem sara rocznik 75 :D:D:D Ucz się na błędach rodziców... używaj prezerwatyw ah.... jakie te życie jest ciężkie..... :( Kocham Cię słodziutki!!Każdą najmniejszą twą część!!!!! Okrutną zagadką jest życie. Nikos Kazantzakis Mi amor, cómo te extrańo...:( // Kochanie, tak bardzo za Tobą tęsknię. |