Rodzice sa jak nietoperze niedowidza, niedoslysza, a wszystkiego sie czepiaja.
Do apteki wpada blady, drzacy chlopiec:
- Czy ma pani jakies srodki przeciwbolowe?
- A co cie boli chlopcze?
- Jeszcze nic, ale ojciec wlasnie oglada moje swiadectwo.
kajtki na murze
Sprzedaje cialo smialo! Sprzedaje cialo smialo! Dla mnie to MALOO....