Wedkarz skarzy sie prezesowi spoldzielni mieszkaniowej:
- Mieszkanie, ktore otrzymalem jest tak male, z nawet nie moge z kolegami porozmawiac o rybach!
- Juz nigdy nie pojde do tego jasnowidza. To jakis oszust.
- A skad wiesz?
- Bo jak zapukalem, to sie spytal "Kto tam?"
Kowalski wraca z pracy i biegnie do telewizora.
- Jaki wynik?! - pyta zone.
- 5:0.
- A kto wygrywa?!!!
- Jak to kto?! Ci co strzelili wiecej bramek!
TAKdla elektrowni atomowych!zobaczysz jakie bedziesz miał fajne dziecI