Wchodzi student na egzamin do profesora. Otwiera walizke, wyciaga trzy flaszki wodki, stawia na stole. Wyciaga indeks i mowi:
- Prosze TRZY pokwitowac.
A profesor na to:
- Dwie biore.
Baca przyjechal do Warszawy. Mysli sobie: "psejode sie tromwojem". Idzie do kiosku i mowi:
- Poprosze bilet na tromwoj. Miysce konicnie sidzonce!