Jasio poszedl z tata do cyrku. Podczas przedstawienia z uwaga obserwuje, jak mezczyzna przebrany za kowboja jezdzi wokol areny na koniu i rzuca nozami w sciane, pod ktora stoi kobieta. Widzowie klaszcza.
- Z czego sie oni tak ciesza? - dziwi sie Jasio. - Przeciez ani razu nie trafil!
Przeszedlem sam siebie. Chodnik.
Alarm dla pokolenia Nintendo!
"...JadąŁebWŁeb...KierownicaObokKierownicy...PEDAŁ Obok PEDAŁA...