Nie bierz zycia na serio i tak nie wyjdziesz z niego zywy.
Kapral wchodzi wieczorem do sypialni rekrutow i pyta:
- Ktory z was byl w cywilu elektrykiem?
- Ja! - zglasza sie jeden z zolnierzy.
- W porzadku. Jestes odpowiedzialny za to, zby co wieczor o dziesiatej swiatlo w sali bylo zgaszone.
W nadmorskim kurorcie panika. Wszyscy sie pochowali, bo z cyrku uciekly dwa lwy. Poszly na plaze, usiadly nad brzegiem morza i jeden z nich mowi:
- Zupelnie nie rozumiem tych ludzi. Pelnia sezonu, a tu ani zywej duszy!