Leca wariaci samolotem z doktorem
Nagle awaria jednego silnika wszyscy zlapali sie dla rownowagi skrzydla. Jeden z nich wola:
- Niech jeden z nas sie pusci to reszta przezyje.
Na to doktor:
- Ja to zrobie!
I wszyscy wariaci zaczeli klaskac.
Idzie zajaczek przez las i tak sobie na glos spiewa:
- Pomylony Misiu, pomylony Misiu...
Nagle z za drzewa wychodzi Misiu, groznie zaglada na zajaczka i pyta:
- Co tam spiewasz sobie?!
Zajaczek bez chwili wahania spiewa dalej...
- Pomylilo mi sie... pomylilo mi sie...
Był Pan obecny przy tym, jak robiono Panu zdjęcie?