Hipnotyzer w cyrku wskazuje na jednego z widzow i mowi do publicznosci:
- A teraz zahipnotyzuje tego pana i kaze mu zapomniec wszystkie niemile sprawy.
- Nie! - krzyczy mezczyzna z trzeciego rzedu. - On jest mi winien 500 zlotych.
Po kilkumiesiecznej, namietnej znajomosci dziewczyna pyta swojego wybranka:
- Znamy sie juz tak dlugo. Czy nie powinienes przedstawic mnie swojej rodzinie?
- Jak sobie zyczysz. Ale w tym tygodniu jest to niemozliwe. ?ona z dziecmi wyjechala do tesciow.
Jaja skina sa lyse.
Poszedłbym na księdza ale nie lubie jak na mnie Pedał mówią :P:P