Na dworcu centralnym w Warszawie punki bija sie ze skinami. Zajscie obserwuje tlum gapiow i policjant. W pewnej chwili jakas starsza pani z tlumu podchodzi do policjanta i mowi:
- Moglby pan skonczyc te glupia i halasliwa zabawe!
- To niemozliwe. Z tego co wiem, oni bawia sie w wojne trzydziestoletnia.
- Jakich plyt slucha sie w Wachocku?
- Chodnikowych!
- Co to jest: zyje w ciemnosci, ma skrzydla i pije krew?
- Nowa always ze skrzydelkami.
paciorek i do spania kolezanki<sex> nie bedzie sciamniania..