Nanosekunda: czas jaki uplywa miedzy zmiana swiatla na zielone, a wscieklym zatrabieniem na ciebie przez kierowce z tylu.
Siedzi Janko muzykant na wzgorku nad Wisla i wzdycha:
- Echhh... Bach umarl.
Po chwili:
- Echhh... Beethoven nie zyje.
I jeszcze po chwili:
- Kurde i ja sie cos zle czuje.
"Francuzi z czterech sekund zrobili kilkadziesiat centymetrow."
>>>Nie boję się gdy światło znika bo mam latarkę Pana S