Mysliwy mowi do kolegi:
- Podobno sprzedales swego psa mysliwskiego, ktorego tak bardzo lubiles?
- Tak. Ostatnio byl nie do wytrzymania. Ilekroc opowiadalem historie z moich polowan, krecil przeczaco lbem.
przod na wale
grajac oslupial
Bóg mnie stworzył bo wie co to piekno - a ciebie, bo miał poczucie hu