Do placzacego w parku policjanta podchodzi mezczyzna i pyta:
- Dlaczego pan placze?
- Zgubil sie moj pies patrolowy.
- Prosze sie nie martwic. Na pewno odnajdzie droge do komisariatu!
- On tak. Ale ja???
Przychodzi baba z zezem do zezowatego doktora.
Lekarz mowi: "Prosze wchodzic pojedynczo."
Baba odpowiada: "Ja nie do pana. Ja do tego drugiego."