Fafara przychodzi do fryzjera i siada w fotelu. Podchodzi do niego maly Jasio z brzytwa w reku. Przerazony Fafara krzyczy do kierowniczki:
- Prosze pani! Nie zycze sobie, aby ten maluch mnie golil!
- Niech mu pan pozwoli! Tak mnie prosil... Przeciez dzis jest Dzien Dziecka!
Tato, porozmawiajmy jak ojciec z ojcem!
Kiedyś na mojej twarzy był uśmiech i radość teraz jest tylko smutek i